co jeśli?! laboratoria na uczelniach byłyby finansowane przez VC. dziś: laboratoria dostają cięcia funduszy, profesorowie gonią za publikacjami, studenci zmagają się z problemami z la-la-land. wyobraź sobie zamiast tego: – profesorowie działają jak menedżerowie – najlepsi studenci są zatrudniani jak wczesni pracownicy – każdy przełom ma wcześniej podpisaną ścieżkę do udziałów + spinoutu – uczelnia bierze część, VC biorą część, założyciele biorą część – „wysokie koło” nauki → firma jest przyspieszana czy to szalone?
11,37K