Skończyłem trzy książki w tym tygodniu. "Pozostałe dni" - Najbardziej japońska książka o najbardziej angielskim temacie. Nie mam pojęcia, jakie czynniki doprowadziły do tego, że ta książka powstała w głowie jej autora, ale bardzo mi się podobała. "Dzieci Czasu" - Szczerze mówiąc, dość średnia. Myślę, że zostałem zdominowany przez serie takie jak "Mistborn" i "Problem trzech ciał", które były bardzo inteligentne i wciągające do samego końca. To wydawało się głupią wersją jednej z nich. "Breakneck: Chińska misja inżynierii przyszłości" - Szczerze mówiąc, bardzo dobra i pomogła mi zrozumieć, dlaczego Chiny są takie, jakie są. Potwierdziła moje zrozumienie tego, co dolega Ameryce i szczerze mówiąc, sprawia, że jestem bardziej optymistyczny co do tego, że USA wygra w dłuższej perspektywie. Macie jakieś rekomendacje, co powinienem przeczytać następnie?
2,15K