W zeszłym roku w Chinach urodziło się 7,92 miliona dzieci, w porównaniu do 9,54 miliona w 2024 roku, co stanowi spadek o 17 procent. Liczba urodzeń na 1 000 osób spadła do 5,63, co jest najniższym poziomem od czasu założenia Ludowej Republiki Chin. Można to przypisać: kosztom życia, wydłużającej się młodości, kryzysowi duchowemu, spadającej religijności, nieuchronnemu efektowi polityki jednego dziecka, wzrostowi przemysłowemu, osiągnięciom edukacyjnym kobiet, globalnemu feminizmowi, spadającym wskaźnikom małżeństw, siedmiu dekadom stosowania pigułek, powszechnym legalnym aborcjom, diecie i rosnącej otyłości, politycznemu pesymizmowi, smartfonom, transhumanizmowi lub jakiejkolwiek innej popularnej teorii na temat tego, dlaczego ludzkość stawia na siebie. Rodzina jako instytucja traci na znaczeniu na całym świecie. Ważne jest, aby zacząć pytać, kto wygrywa.