Wyciek e-maili Epsteina powinien nauczyć nas, jak łatwo jest większości ludzi, nawet inteligentnym i odnoszącym sukcesy, dać się wciągnąć w operację. Niektórzy uznają tę lekturę za zbyt łaskawą, a dla wielu wymienionych w e-mailach jest jasne, że nie byli oni drugoplanowymi graczami ani nie byli nieświadomi zła tej operacji. Ale było wielu ludzi, którzy byli — ponieważ nie ufali własnemu sceptycyzmowi ani zmysłom. Nie kwestionowali dlaczego ani jak to się dzieje, ignorując swój instynkt, który podpowiadał, że coś jest naprawdę nie tak. Udana operacja polega na tych naiwności, którzy zapewniają osłonę dla tych, którzy dokładnie wiedzą, co się dzieje. Operacje są wszędzie. I w przeciwieństwie do większości zła, nie rozpoznajesz ich po prostu, gdy je widzisz. E-maile pokazują, że ta nie różniła się od większości: jest silne zaangażowanie sieci, wprowadzenie od zaufanego przyjaciela. Postacie, które są niezwykle urocze lub charyzmatyczne. Ich działania można zrzucić na karb ekscentryczności lub plotek, a ty chcesz je zignorować, ponieważ wszyscy wokół ciebie już to zrobili. Oferują dostęp do czegoś, co wydaje się ekskluzywne i pożądane, nawet jeśli nie jest jasne, czym to coś jest. Czytanie e-maili powinno być pouczające. Łatwo jest zaufać sieci, ignorować pytania i uciszać głos w sobie, który mówi „to wydaje się bardzo nie w porządku.” Stać się peryferyjnym graczem w złej operacji, małym trybikiem w maszynie, która ją napędza, jest łatwiejsze i bardziej powszechne, niż myślimy. To dobry czas, aby przestać dawać się nabierać na operacje.