Od lat czytam, jak F-35 to głupi, podatny na ataki projekt. Jednak wydaje mi się, że system lata nad przestrzenią powietrzną chronioną przez najbardziej zaawansowane systemy obrony powietrznej, jakie oferują Rosja i Chiny, a mimo to jest całkowicie niewidoczny, nietknięty i realizuje wszystkie swoje przypisane misje bez żadnych strat w samolotach. Czy któryś z was, obecnych lub byłych pilotów myśliwców US, ma jakieś przemyślenia?