Zgadzam się z wieloma aspektami tego tekstu, ale jest też cicha część, którą nikt nie chce połączyć z tą dyskusją: jak kryzys płodności i rodzinny jest bezpośrednio związany z kryzysem chłopców, a kobiety odgrywają w tym ważną rolę. Kobiety budują empatię dla chłopców i mężczyzn, stając się matkami chłopców i żonami mężczyzn. Mniej małżeństw oznacza, że jest mniej empatii dla mężczyzn. Mniej dzieci oznacza, że jest mniej empatii dla chłopców w ogóle. Najbliżej, jak kobiety mogą zrozumieć potrzeby chłopców i mężczyzn, jest poprzez obserwowanie zmagań swoich synów i mężów. Na początku XX wieku kryzys małżeństw i płodności nie był problemem. Uważam, że to jest sedno problemu teraz.
212,49K