zanim miałem małe dziecko, w niejasny sposób zakładałem, że rozwój przebiega w szerokim zakresie, jak poziom morza, który stopniowo rośnie przez lata. rzeczywistość wydaje się znacznie zabawniejsza. są momenty, w których 2-latek może wydawać się uderzająco jasny, jakby można się było tego spodziewać po 5-latku. a potem to się załamuje
a potem myślę o swoim dzieciństwie, nastoletnich latach, a nawet dwudziestce i zdaję sobie sprawę, że zawsze w pewnym stopniu tak jest. wszystko jest trochę nieregularne i niespójne. Miałem wyjątkowe chwile, gdy miałem 16 lub 18 lat, kiedy byłem mądrzejszy niż przeciętny 25-latek w codziennym życiu.
56